Thermomix TM6 czy TM7? Po wielu prezentacjach widzę jedną różnicę, o której mało kto mówi
Od premiery Thermomixa TM7 bardzo często słyszę to samo pytanie:
„Czy warto wymienić TM6 na TM7?”
To całkowicie naturalne. Sama przez długi czas pracowałam na modelu TM6 i przeprowadziłam na nim wiele prezentacji. Dzięki temu mogę porównać oba urządzenia nie na podstawie katalogu producenta, ale z perspektywy codziennego użytkowania.
Czy TM7 jest lepszy? Moim zdaniem tak. Nie dlatego, że TM6 nagle stał się gorszym urządzeniem. Nadal uważam go za jeden z najlepszych robotów kuchennych na rynku. Różnica polega na tym, że TM7 jest zdecydowanie bardziej dopracowanym urządzeniem.
Najbardziej zauważam to podczas prezentacji. Osoby, które pierwszy raz mają kontakt z Thermomixem, znacznie szybciej odnajdują się w obsłudze nowego modelu. Menu jest bardziej przejrzyste, ekran dużo większy i czytelniejszy, a korzystanie z urządzenia jest bardziej intuicyjne.
To nie jest rewolucja, którą widać na pierwszy rzut oka. To raczej wiele drobnych zmian, które razem sprawiają, że gotowanie staje się jeszcze wygodniejsze.
Często porównuję to do zmiany telefonu. Nowy model nie zmienia sposobu dzwonienia, ale po kilku dniach korzystania trudno wrócić do starszego urządzenia. Właśnie takie odczucia mam po pracy z Thermomixem TM7.
Czy oznacza to, że każdy właściciel TM6 powinien od razu wymienić urządzenie? Niekoniecznie. Wszystko zależy od tego, czego oczekujesz i jak często korzystasz z Thermomixa. Dlatego zamiast opierać się na zdjęciach lub filmach w internecie, zawsze zachęcam do zobaczenia TM7 na żywo.
Podczas prezentacji możesz samodzielnie przygotować potrawy, sprawdzić sposób obsługi i przekonać się, czy zmiany są dla Ciebie na tyle istotne, aby zdecydować się na nowy model.
Bo moim zdaniem najlepszą opinię o Thermomixie wyrabia się nie po przeczytaniu specyfikacji, ale po wspólnym gotowaniu.


